/ Trendy

Big Data i geotargetowanie reklam: jak wykorzystasz je w swoim biznesie?

Do wszystkich nowinek branżowych zwykle podchodzimy dość sceptycznie – wiadomo, że większość z nich bardziej przypomina odgrzewanego kotleta, niż przepis na coś, czego jeszcze nikt nie próbował. Z drugiej strony – jeśli wierzyć organizatorom najważniejszych wydarzeń tego lata, w marketingu online zaczyna się dużo dziać. Nie we wszystko wierzymy, nie dajemy się ponieść fali entuzjazmu, ale kilka trendów faktycznie prezentuje się wyjątkowo ciekawie.


Jest ich na tyle dużo, że postanowiliśmy opisać najciekawsze z nich na firmowym blogu – poniżej efekty naszych rozmyślań.

Big Data

Jeśli (mniej lub bardziej uważnie) śledzisz biznesowe nowinki to wiesz na pewno, że Big Data jest tematem, którym żyje w tym roku praktycznie każda branża. Ale marketing internetowy żyje nią trochę bardziej – i nic dziwnego, bo analityka i obróbka danych dotyczących zachowań konsumenckich pozwala na wiele, np.:

  • określenie intencji zakupowych,
  • zrozumienie oczekiwań grup docelowych,
  • opracowanie schematów zachowań konsumenckich.

To oczywiście tylko wierzchołek góry możliwości. A każda z nich prowadzi do jednego (a właściwie dwóch) – dopasowania oferty do oczekiwań konsumentów i oszczędności w budżecie. Nic więc dziwnego, że portal statista.com ogłosił Big Data drugim najbardziej efektywnym elementem strategii digital marketingu na 2018 (Social Media są trzecie i to najlepiej obrazuje zachodzące zmiany).

Według nas to dopiero początek – tym bardziej, że duże zbiory danych można bardzo efektywnie wykorzystać w kontekście kolejnego trendu, który według nas całkiem solidnie potrząśnie branżą. Co mamy na myśli?

Geotargetowanie reklam

Na pewno wiesz, czym jest targetowanie (a jeśli nie wiesz – to po prostu wybór odbiorców Twojej reklamy). Zwykle odbywa się ono w oparciu o określony klucz zachowań online, np. polubione strony na Facebooku lub często odwiedzane witryny internetowe. W większości przypadków ma to sens, ale nie zawsze przekłada się na sprzedaż. Dlaczego?

Targetowanie w oparciu o określony klucz zachowań online

Przypomnij sobie, ilu Twoich znajomych kliknęło przycisk „Lubię to” tylko dlatego, że ktoś ich o to prosił. Albo ile razy wchodzisz na portale poświęcone konkretnym tematom wyłącznie dlatego, że nie wiesz za bardzo, co zrobić z wolnym czasem. Boty tego nie wiedzą i automatycznie zamykają Cię w szufladzie z napisem „potencjalny klient” – a kilka dni później dostajesz reklamę produktu, którego i tak nie kupisz. Właśnie dlatego w wielu przypadkach targetowanie w oparciu o zachowania online jest, mówiąc obrazowo, równie efektywne, co odkurzanie trawnika. W przeciwieństwie do geotargetowania.

Jeśli pierwszy raz trafiasz na ten termin to już wyjaśniamy. W skrócie chodzi o określanie odbiorców reklamy w oparciu o ich rzeczywiste zachowania. Dlaczego warto się nad tym pochylić? Bo przecież nic nie powie Ci tyle o potrzebach Twoich klientów, co miejsca, które odwiedzają. Najlepsze jest jednak to, że geotargetowanie pozwala na tworzenie wyjątkowo spersonalizowanych kreacji. A tego właśnie oczekuje jakieś 65% konsumentów w Polsce (signs.pl) i 71% na świecie (marketingdive.com). Wciąż masz wątpliwości? Mamy dla Ciebie przykład.

Personalizowane reklamy

Załóżmy, że prowadzisz siłownię. Twoją grupą docelową są wszyscy lokalni miłośnicy zdrowego trybu życia i atletycznej sylwetki, więc kierujesz reklamę do osób, które przebywają w okolicy basenów, konkurencyjnych klubów fitness i pozostałych miejsc związanych ze zdrowym trybem życia. Mało tego – w kreacji nawiązujesz do wybranych miejsc, żeby zbudować więź ze swoimi odbiorcami. To działa – według portalu bcg.com, personalizowane reklamy przynoszą średnio o 10% wyższe zyski niż te, które nie odnoszą się do osobistych preferencji klientów.

Całe szczęście, że sami się tym zajmujemy – jeśli chcesz sprawdzić, jak działamy, zerknij do naszego archiwum.

Stwórz swoją pierwszą kampanię reklamową

Big Data i geotargetowanie reklam: jak wykorzystasz je w swoim biznesie?
Udostępnij