/ Trendy

Drony – wciąż zabawka, czy już przyszłość marketingu?

Patrolują tereny wojskowe, dostarczają pizzę, robią show na koncertach. Są najbardziej pożądanym prezentem tego roku – pewnie dlatego, że poświęcono im cały odcinek serialu „Miasteczko South Park” (a to już naprawdę poważna sprawa!). Nadal sądzisz, że drony służą wyłącznie do podglądania sąsiadów?


Te (dla niektórych) irytująco hałaśliwe zabawki za kilkaset złotych to przyszłość marketingu – potwierdzają to zresztą wieści zza oceanu. Zwróć uwagę na to, że podczas tegorocznej Coachelli drony przyciągały uwagę uczestników skuteczniej, niż wykonawcy na scenie (show zrobił wrażenie nawet na największych hejterach w naszym biurze!). Co ciekawe, dużo wcześniej rosnący trend wyczuły znacznie mniejsze marki (tak, Twoja może być następna), np. marka Camisaria Colombo za pomocą manekinów przymocowanych do dronów pokazała swoją najnowszą kolekcję. W świecie mody i marketingu to było naprawdę coś.

Ale po co skupiać się na tym, co już pokazano? Zajrzyjmy w przyszłość!

Dyskretny urok dronów

A przyszłość maluje się ciekawie. Mimo, że dla większości z nas drony są gadżetem do nagrywania filmików z wakacji, to już wkrótce ich znaczenie w branży wideo może wejść na zupełnie inny poziom. I to dość niespodziewany – portal forbes.com przewiduje, że w ciągu kilku najbliższych lat drony staną się bohaterami reklam. Będą odgrywać scenki, pokazywać produkty w 360 i pewnie też zastąpią kilku aktorów. Skąd ten szalony (nie ukrywajmy, w życiu nie przyszłoby nam to do głowy!) pomysł? Z reklamy Amazon Prime Air – krótkiego spotu pokazującego, jak niewiele czasu potrzeba, aby na Twoim podwórku wylądował dron z zamówieniem online. YouTube wyświetlił ją już ponad 16 mln razy, co jest najlepszym dowodem na to, że nie tylko lubimy sterować latającymi zabawkami, ale też kochamy oglądać je w akcji.

Drony w reklamach

Uwaga, leci billboard!

Aktorstwo to dopiero początek. Drony są coraz bardziej wytrzymałe i mogą udźwignąć coraz większe przedmioty – czyni to z nich idealne platformy marketingowe. Zastanawiasz się, co mamy na myśli? Nietrudno wyobrazić sobie latające billboardy pokazujące drogę do wybranych sklepów albo mobilny line-up koncertów dryfujący nad głowami festiwalowiczów. Prawo nadal pozwala dronom pojawiać się w miejscach publicznych bez większych ograniczeń. To pewnie wkrótce się zmieni, ale póki co reklamy tego rodzaju mogłyby trafiać do naprawdę szerokich grup docelowych. A weź jeszcze pod uwagę to, na jak wiele sposobów mogą angażować odbiorców – nic dziwnego, że jednym z chętniej wyszukiwanych zawodów jest ostatnio operator dronów.

Coś więcej, niż reklama

No właśnie – czy drony mają szansę na dłużej zagościć w naszej codzienności? Aby odpowiedzieć na to pytanie wchłonęliśmy 2 litry kawy i wiedzę z kilku portali branżowych. Było warto.

Okazuje się, że latające statki bezzałogowe mogą robić niezły marketingowy show. Wykorzystała to zresztą niedawno firma Intel, która zaprogramowała 500 dronów w taki sposób, aby podczas przerwy w finałach Super Bowl „tańczyły” do muzyki Lady Gagi. Maszyny nie tylko zsynchronizowały się z utworami, ale też formowały w różne kształty – jednym z nich było logo Intela. Podobne rozwiązanie wykorzystano już zresztą po drugiej stronie globu podczas inauguracji zimowych igrzysk – tam rój latających robotów zamienił się w olimpijskie pierścienie. Rozumiesz już, o co nam chodzi, prawda?

Najlepsze platformy marketingowe

Nie tylko dla największych

Myślisz, że takie rozwiązania są zarezerwowane wyłącznie dla dużych i znanych firm? A jeśli powiemy Ci, że nie musisz wydawać od razu swojego rocznego budżetu marketingowego, aby skutecznie zwiększyć atrakcyjność swojej marki? Wystarczy kilka godzin pracy z wynajętym dronem – mamy na to kilka solidnych przykładów. Jako właściciel gospodarstwa agroturystycznego możesz np. pokazać swoją posiadłość z innej perspektywy. Jeśli masz klub muzyczny wystarczy, że podłączysz do drona głośnik i neon zwracając w ten sposób uwagę przechodniów. A jeżeli organizujesz biegi survivalowe możesz z lotu ptaka jeszcze lepiej pokazać trud swoich zawodników.

Taki marketing świetnie wpisuje się w wymagania dzisiejszych konsumentów, którzy oczekują zaskakujących reklam i błyskawicznych reakcji na bieżące wydarzenia. Drony to najlepsza odpowiedź na rosnące oczekiwania – zwłaszcza, że technologia ciągle się rozwija, otwierając nieznane dotąd możliwości promocji produktów. No i są proste w obsłudze – to jedyne narzędzie reklamowe, które działa bez zarzutu kiedy obsługujesz je za pomocą smartfona. Czego chcieć więcej?

Stwórz swoją pierwszą kampanię reklamową

Drony – wciąż zabawka, czy już przyszłość marketingu?
Udostępnij