/ Reklama i marketing

Jak dotrzeć z reklamą do uczestników letnich festiwali?

76% klientów w przedziale wiekowym 18-34 najbardziej ufa markom, które kojarzą się z rozrywką. To grupa, której moc nabywcza i otwartość na nowości sprawiają, że firmy chętnie kierują oferty właśnie w jej stronę. Chcesz powalczyć o młodych? Wybierz się na festiwal!


Festiwale muzyczne to magnes dla reklamodawców. Nic dziwnego, bo w ciągu kilku dni na niewielkim obszarze gromadzą się tysiące uczestników nastawionych na zabawę, odpoczynek i konsumpcję (niekoniecznie w tej kolejności, ale z pewnością w nieograniczonych ilościach). Z tej energii mogą skorzystać marki i produkty, które umiejętnie wykorzystają festiwalowy nastrój. Zrobisz to w dwóch krokach:

  1. personalizując reklamy zgodnie z profilem imprezy,
  2. targetując je precyzyjnie do ludzi, którzy przebywają na terenie festiwalu np. z Cluify.

76% konsumentów ufa markom, które kojarzą się z rozrywką

Jaki festiwal, taka reklama!

Czyli słowo o personalizacji. Na czym polega? Mówiąc najprościej – na dopasowaniu przekazu do preferencji odbiorców. Możesz np. zaproponować coś super specjalnie dla uczestników festiwalu i promować się wyłącznie wśród osób, które przebywały na jego terenie. Albo przygotować kampanię reklamową nawiązującą do wybranego wydarzenia lub określonego gatunku muzycznego – wszyscy wiemy, że marzy o tym każdy przedstawiciel branży rozrywkowej (ale też odzieżowej, kosmetycznej, fotograficznej i kilkudziesięciu innych). Możesz też “nagiąć” swój biznes do wakacyjnych klimatów. W jaki sposób?

Przedstawiając go w trochę mniej formalnej odsłonie. Z tego pomysłu skorzystała zresztą kilka lat temu marka Burn. Kampania “Lato festiwali” nie tylko idealnie trafiała do fanów różnych gatunków muzycznych, ale też sprawiła, że odbiorcy zaczęli identyfikować się z brandem (nawet puszka wyglądała, jakby dopiero co wróciła z koncertu).

Na podobnych zasadach działa też tegoroczna kampania PKO BP, w której za otwarcie konta dostajesz flaminga. I mimo, że ten pomysł wzbudził sporo kontrowersji (nie oszukujmy się, gumowe ptactwo i bankowość rzadko są łączone) to całkiem skutecznie odświeżył wizerunek marki i zmniejszył dystans dzielący ją od młodych klientów. A stąd już tylko krok do zakupu – pod warunkiem, że odpowiednio określisz grupę docelową.

Reklama zawsze tam, gdzie Ty

Tylko co właściwie znaczy “odpowiednio”? Ano tak, żeby z jak największym prawdopodobieństwem trafić do osób, które nie tylko będą zainteresowane zakupem Twojego produktu, ale też pojawiły się na wybranym festiwalu. I celowo użyliśmy zwrotu “pojawiły się” – bo wirtualne deklaracje obecności nie mają powiązania z realnymi zainteresowaniami. Gwarantuje je wyłącznie realne uczestnictwo w evencie. A w jaki sposób docierać do klientów na podstawie odwiedzonych miejsc? My polecamy Cluify.

A kiedy Twoja kampania rozhula się w internetach niczym tłum pod główna sceną Open’era, pozostanie Ci już tylko czekanie na jej efekty. Wspominaliśmy, że z Cluify masz dodatkowo dostęp do wyników w świecie offline? Mamy na myśli m.in. dane związane z ilością odbiorców reklamy w Twoim punkcie stacjonarnym – czyli coś bardzo pożytecznego, czego nie da Ci żadne inne narzędzie w Polsce. Na Twoim miejscu wypróbowalibyśmy je jeszcze przed końcem wakacji.

Chcesz dotrzeć do osób, które odwiedzają konkretne miejsca?

Jak dotrzeć z reklamą do uczestników letnich festiwali?
Udostępnij