/ Trendy

Przewidujemy przyszłość mediów społecznościowych

Zastanawiasz się czasem, ile godzin spędzasz każdego dnia na Facebooku? Albo z jaką częstotliwością wrzucasz nowe zdjęcia na Instagram? My też – okazało się, że bez porannej dawki kotów i wakacyjnych update’ów od znajomych trudno nam spokojnie rozpocząć dzień. Zresztą, nie tylko nam – z social mediów korzysta na całym świecie już jakieś 2,5 miliarda ludzi. Jak z tej perspektywy wygląda przyszłość portali społecznościowych (i czy Twój biznes na tym skorzysta)?


Według nas jest zaskakująco dobrze. „Zaskakująco”, bo wielka fala hejtu skierowana w stronę Facebooka (i nie tylko) po kryzysie związanym z Cambridge Analytica wskazywała na to, że 2018 zapamiętamy jako rok upadku social mediów. Tymczasem serwisy społecznościowe odzyskują wigor z szybkością godną reprezentacji Belgii podczas mundialowego meczu z Panamą. Co dalej? Sprawdziliśmy na podstawie 3 najpopularniejszych (wg Forbesa) platform na świecie – Facebooka, Instagrama i Youtube.

Użytkownicy mediów społecznościowych

Facebook – reklamy dopasowane do odbiorców

Zacznijmy od tego, że Facebook od lat obcina zasięgi organiczne – czyli te “naturalne”, które nie są generowane przez reklamy. Najpierw oberwało się największym fanpage’om, a dziś już praktycznie wszyscy dopłacają do interesu (no, może z wyjątkiem świeżych profili, które na początku są mocno wspierane przez serwis z Kaliforni). Dlaczego? Bo nowa polityka Facebooka zakłada, że wartościowe treści to te, które w głównej mierze generują sami użytkownicy – nie marki.

Jedynym ratunkiem na przyzwoitą pozycję na stronie głównej jest reklama. Najlepiej maksymalnie dopasowana do odbiorców – bo w natłoku informacji konsumenci chętniej wybierają produkty skrojone na miarę ich potrzeb. Przygotujesz ją z Cluify.

Konsumenci chętniej wybierają produkty skrojone na miarę ich potrzeb

Zasada jest prosta. Wybierasz miejsca, w których przebywają Twoi klienci – to najbardziej wiarygodne źródło informacji na ich temat, ponieważ wirtualne polubienia często nie mają nic wspólnego z rzeczywistymi zainteresowaniami. Później tworzysz treści nawiązujące do odwiedzonych lokalizacji (np. promocja na czepki kąpielowe dla osób odwiedzających baseny w okolicy Twojego sklepu sportowego) i publikujesz reklamę. I pewnie trudno będzie Ci w to uwierzyć – bo inne narzędzia w Polsce nie dają tej możliwości, ale na podstawie ilości odwiedzin w punkcie stacjonarnym zmierzysz też efektywność kampanii. Zaciekawiony? Dowiedz się, na czym polega analityka offline. A w międzyczasie przejdźmy do Instagrama.

Instagram – tagowanie produktów

Kiedy kilka lat temu dowiedzieliśmy się, że najpopularniejsza platforma zdjęciowa ewoluuje w kierunku portalu sprzedażowego przyszło nam do głowy, że przyszłość social mediów nie jest tak oczywista, jak się nam dotychczas wydawało. Dziś, testując tagowanie produktów i opcję Like2Buy wiemy, że to dopiero początek internetowej rewolucji.

Instagram stał się wirtualnym showroomem, który pozwala zobaczyć produkt „w akcji” – np. cekinową sukienkę w świetle dyskotekowych lamp albo wodoszczelny zegarek podczas nurkowania. Co najfajniejsze, każde takie zdjęcie lub film możesz odpowiednio otagować i wyposażyć w odnośnik do strony z ofertą. To naprawdę dobre zagranie, ponieważ w porównaniu do Facebooka, użytkownicy Instagrama są 58 razy bardziej zaangażowani w komunikację marek.

Poza tym, widząc produkt w kontekście użytkowym, otrzymują oni coś na kształt wirtualnej możliwości przetestowania oferty jeszcze przed dokonaniem zakupu. A to zwiększa zaufanie do marki – również Twojej (jeśli spróbujesz!). Możemy więc spodziewać się dalszej eksploatacji tematu e-commerce w social mediach. Czy obejmie też Youtube, o którym wspominaliśmy na początku? Być może – zwłaszcza, że serwis pozwala na publikację nagrań 360. Już tłumaczymy, o co chodzi.

Zaangażowanie użytkowników Instagrama

Youtube – wideo 360 i live streaming

To, że wideo jest przyszłością portali społecznościowych wiemy nie od dziś. Wiemy też, że przyszłością wideo jest od jakiegoś czasu live streaming (czyli publikowanie materiałów na żywo, robi to m.in. NASA) i filmy 360 (czyli publikowanie wszystkiego, co znajduje się dookoła, jak m.in. na kanale Discovery). Zastanawiasz się, co w nich fajnego? Popatrz.

Po pierwsze – oglądając nagranie 360 albo live streaming masz wrażenie, że jesteś w centrum wydarzeń. Prowadzący odpowiada na Twoje komentarze, możesz rozejrzeć się dookoła i to jest bardzo autentyczne przeżycie, które zmniejsza dystans między Tobą a marką (lub Twoim brandem a klientami).

Nagrania 360 i live streaming

Po drugie – zaangażowanie. Oglądając materiał na żywo masz możliwość wchodzenia w interakcję i zadawania pytań. Taka forma komunikacji zwiększa zainteresowanie odbiorców, przyciąga ich na dłużej i pozwala na stworzenie określonego wizerunku marki. Śledzimy social media nie od dziś i wiemy, że w większości przypadków jest to wizerunek bardzo pozytywny, który zamienia widzów w klientów. Czyli warto.

Po trzecie – wystarczy już tej teorii. Prawda jest taka, że mniejsze lub większe zmiany zachodzą w social mediach każdego dnia. Większe opisaliśmy przed chwilą, a mniejsze są ich wynikiem, więc szkoda czasu, aby się im szczegółowo przyglądać. Tym bardziej, że Twoja konkurencja zastanawia się już pewnie nad tym, jak wdrożyć je do swojej strategii. A Ty?

Załóż bezpłatne konto

Przewidujemy przyszłość mediów społecznościowych
Udostępnij