/ Reklama i marketing

Wykorzystaj mundial 2018 w swojej strategii marketingowej

14 czerwca rusza największe wydarzenie sportowe na świecie. Mówi się, że piłka łączy, ale nam mundial kojarzy się raczej z rywalizacją – głównie między drużynami, kibicami i… markami. Dziś skupimy się na tych ostatnich i pokażemy, jak skutecznie wykorzystać piłkarskie szaleństwo w strategii marketingowej. Bez spalonego, bo na sprawdzonych przykładach.


Istnieje wiele sposobów na to, aby Twoja marka zarobiła na mundialu. Ogranicza Cię wyłącznie wyobraźnia i stan konta (no chyba, że jesteś oficjalnym partnerem FIFA – wtedy sky is the limit). Dlaczego? Bo sportowa idea zdrowej rywalizacji pasuje do każdej branży, bez względu na to, czy mówimy o samochodach, czy trochę bardziej oddalonym od piłki FMCG. Szukasz dowodów? Proszę bardzo.

Sportowe idee w różnych branżach

User Generated Content – dla oszczędnych

W 2010 roku koncern PepsiCo wpadł na genialny pomysł łącząc swoją markę Walkers (u nas znaną pod nazwą Lay’s) z mistrzostwami świata w piłce nożnej – bo przecież nic nie kojarzy się z meczem bardziej, niż paczka chipsów. Przygotowane przez firmę Walker Flavour Cup (zbieżność nazw zupełnie nieprzypadkowa) polegało na wyborze najlepszego spośród 15 nowych smaków. Aby oddać swój głos, wystarczyło opublikować na stronie producenta autorski materiał z uzasadnieniem wyboru. Ten prosty i dość niedrogi pomysł przyniósł marce rozgłos, 650 000 nowych rejestracji online i 75% wzrost sprzedaży w pierwszym tygodniu promocji (według portalu talkingretail.com). Ty też możesz osiągnąć podobne wyniki.

Wystarczy pomyśleć, jak sprzężyć Twoją branżę z mundialem – taka np. kawiarnia w której można oglądać mecze, e-sklep obuwniczy ze swoim działem sportowym, firma kurierska dostarczająca emocje porównywalne z wygraną ukochanej drużyny... Można? Można!

A mając dobry pomysł pozostanie Ci już tylko jedno – przekonać użytkowników, aby wzięli udział w kampanii i tworzyli treści. Jest na to kilka sposobów (nazwaliśmy je roboczo „zasadą 3xP”):

  • poproś – według socialpress.pl, klienci coraz rzadziej bywają aktywni na profilach marek; chyba, że te ich o to poproszą,
  • podaruj – dodatkowa zachęta np. pod postacią rabatu na pewno zwiększy aktywność Twoich odbiorców,
  • przekonaj – udowodnij, że warto dzielić się treściami z Twoją marką np. za pomocą konkursu (przecież każdy z nas choćby raz użył hasztaga tylko po to, żeby znaleźć się na podium).

Klienci coraz rzadziej są aktywni na profilach marek

Emocje i reklama – na bogato

Emocje nie kosztują, ale opowiadanie o nich – owszem. Udowodniła to w 2014 roku marka Hyundai, której priorytetem komunikacyjnym na mundial było pojawianie się w mediach równie często, co bardziej prestiżowe brandy. Była też misja – dzielenie się radością kibicowania. Koreańczycy przygotowali więc kampanię multimedialną pod hasłem #BecauseFutbol. O co chodziło?

Zaczęło się od wykupienia powierzchni reklamowej na olbrzymim ekranie umiejscowionym na Times Square. To on stał się głównym nośnikiem idei kampanii. A idea była prosta – "pokaż jak bardzo kochasz piłkę nożną". Hyundai namówił miliony ludzi do wrzucania filmów, grafik, zdjęć i innych dowodów miłości do ukochanych drużyn. Każdy z nich opatrzony był tagiem #BecauseFutbol. Wszystkie przesłane materiały wyświetlano podczas przerw reklamowych w trakcie emisji meczów i w mediach społecznościowych – trudno o większą widownię. Kampania kosztowała fortunę (tak wielką, że trudno znaleźć wzmianki o jej szczegółowym budżecie), ale warta była każdego wydanego dolara – wygenerowała 17 mln impresji na Twitterze i zwiększyła ilość fanów marki o 39,5%. No i każdego dnia na Times Square widziało ją ok. 355 000 przechodniów. Wyniki robią wrażenie, prawda?

Real Time Marketing – dla każdego

O budżety na miarę Hyundai w Polsce trudno, ale to nie znaczy że udana kampania musi kosztować tyle samo, co piłkarz z Premier League. Czasem wystarczy zaangażowanie, konsekwencja i prawdziwe emocje. Zupełnie jak w Real Time Marketingu. Polega on na błyskawicznym reagowaniu na bieżące wydarzenia – tutaj nie liczą się pieniądze, lecz kreatywność. Oczywiście, nie obejdzie się bez monitoringu marki aby odnaleźć wzmianki, na które można reagować – w artykule "5 narzędzi content marketingowych, które zechcesz pokazać dziś swojemu szefowi" przygotowaliśmy dla Ciebie krótki plan działania. I już tłumaczymy, jak robią to najlepsi.

Real Time Marketing

W 2013 roku podczas Super Bowl (to taki Amerykański Champions League) miała miejsce awaria zasilania. Na tyle długa, aby zespół marketingowy marki Oreo przygotował tweeta z informacją, że w ciemności nadal można zajadać się ciastkami. Ten krótki i mało kosztowny wpis w ciągu kilku minut stał się hitem Internetu, zdobywając tysiące udostępnień i polubień. Dlaczego? Bo w zabawny sposób komentował wydarzenie na żywo, a odbiorcy zobaczyli że za marką stoją prawdziwe osoby, które są w stanie wykazać się humorem i żartem uspokoić frustrację kibiców. Dzięki temu odniesieniu do doświadczeń klientów do dziś znajduje się on w czołówce najchętniej przypominanych przykładów RTM – i można nazwać to darmową reklamą. A w czerwcu pora na Twoją.

Chcesz zwiększyć sprzedaż?

Wykorzystaj mundial 2018 w swojej strategii marketingowej
Udostępnij